Co wybrać: kod B96 czy prawko B+E? Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy wymienia plusy i minusy obu rozwiązań uprawniających do ciągnięcia przyczepy samochodem
Leszek i Stefan byli przyjaciółmi, którzy wychowali się na Bemowie. Obaj mężczyźni ukończyli kurs w tej samej szkole jazdy z Warszawy i zdali prawko na kategorię B za pierwszym podejściem. Obydwaj założyli rodziny i wpadli na pomysł, aby zrobić uprawnienia na przyczepy. Po prostu chcieli zabrać swoich bliskich na wymarzone wakacje.
Jednak prawko na kategorię B okazało się niewystarczające, aby jeździć z przyczepą kempingową czy kamperem. Otóż uprawnia ono do ciągnięcia przyczepy lekkiej samochodem o dopuszczalnej masie całkowitej (dmc) nieprzekraczającej 3,5 tony (z wyjątkiem motocykla i autobusu).
Warto nadmienić, że dmc nie równa się masie rzeczywistej. Po prostu jest ona sumą masy własnej gotowego do jazdy pojazdu oraz jego możliwym obciążeniem. W dowodzie rejestracyjnym wartość dmc znajdziemy w rubryce F2.
Z racji tego, że przyczep kempingowych nie zalicza się do lekkich pojazdów, gdyż mają zwykle powyżej 750 kg dmc, cały zestaw (samochód plus przyczepa kempingowa) najpewniej przekroczy — dopuszczalne dla prawka B — 3,5 tony dmc.
Tak więc obaj kierowcy musieli wyrobić sobie dodatkowe uprawnienia. Do ustalenia pozostało, czy wybiorą prawko B+E, czy może zdecydują się na kod B96.
Krok 1. Wybór kategorii na przyczepy. Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, jakie plusy i minusy ma prawko B+E oraz kod B96
Chociaż obaj przyjaciele byli do siebie tak bardzo podobni, istniała między nimi jedna zasadnicza różnica. Otóż Leszek kierował się w życiu sprytem, a Stefan rozsądkiem. Dlatego jeden z nich zdecydował się na zrobienie kodu B96, a drugi na prawko kategorii B+E.
Jaką kategorię wybrali kierowcy?
- Kod B96. Leszek wybrał to rozwiązanie, bo chciał zaoszczędzić czas i pieniądze. Poza tym zapał jego rodziny do campingowych atrakcji topniał wraz ze zbliżającym się wyjazdem. Wybierając tę opcję, nie musiał robić kursu w OSK, zdawać tam egzaminu wewnętrznego, czy robić badania lekarskiego. Teoretycznie wystarczyło podejść do egzaminu w WORD-zie bez konieczności odbywania kursu w OSK, co znacznie przyspieszało całą procedurę uzyskania uprawnień na przyczepy.
- Prawko B+E. Stefan zdecydował się na tę kategorię, gdyż w przeciwieństwie do poprzedniej dawała ona większe możliwości jeśli chodzi o dmc. Tutaj wynosi ona nie 4250 kg dmc całości zestawu (jak przy kodzie B96), ale 7000 kg dmc. Oznacza to, że zarówno samochód nie może przekroczyć 3,5 tony dmc, jak i przyczepa. Dodatkowo zyskuje się także uprawnienia na ciągnik rolniczy i pojazd wolnobieżny z jedną bądź wieloma przyczepami, co już nie mieści się w kodzie B96.
Krok 2. Kurs w OSK. Szkoła jazdy z Warszawy informuje, jak przebiega i ile kosztuje szkolenie na przyczepy w 2026 roku
Kierowcy przystąpili do szkolenia w OSK, które dla jednego z nich nie było obowiązkowe.
Jak przebiegało szkolenie na przyczepy?
- Kod B96. Chociaż teoretycznie nie musiał tego robić, Leszek wykupił dwie godziny jazd przed egzaminem, aby nauczyć się cofać z przyczepą oraz zapoznać się z zasadami oceny w WORD-zie. Jego cały koszt zamknął się w 400 zł (200 zł za godzinę jazdy).
- Prawko B+E. Tymczasem Stefan musiał odbyć szkolenie w OSK. Obligatoryjnie obejmowało ono minimum 15 godzin, co przekładało się na 2700 zł. W kwocie tej mieściła się dodatkowa godzina, w czasie której ośrodek przeprowadził wewnętrzny egzamin. Jednak ta ilość lekcji nie była wystarczająca. Kierowca musiał dokupić kilka dodatkowych, które kosztowały go 800 zł. Oprócz tego opłacił badanie lekarskie (200 zł). Ostatecznie zamknął się w kwocie 3700 zł.
Krok 3. Egzamin w WORD-zie. Szkoła jazdy z Warszawy ujawnia, ile kosztuje i jak przebiega w 2026 roku
Z racji uproszczonej formuły, Leszek jako pierwszy przystąpił do egzaminu w stołecznym WORD-zie na samochodzie marki Citroen z przyczepą Neptun. Stefan natomiast mógł to uczynić dopiero po ukończeniu obowiązkowego kursu i zdaniu egzaminu wewnętrznego w OSK.
Jak przebiegał egzamin w WORD-zie?
- Kod B96. Leszek wyrobił profil kandydata na kierowcę (PKK) w wydziale komunikacji, a następnie opłacił egzamin (288 zł) i umówił się na konkretny termin. Gdy przystąpił do niego, był bardzo pewny siebie. Wydawało mu się, że to tylko formalność. Wkrótce przekonał się, że się mylił. Otóż oblał egzamin w czasie cofania na łuku, gdy najechał na pachołek. Kierowca musiał wrócić do OSK, aby wyjeździć więcej godzin za kółkiem. Jak się wkrótce okazało, odbył prawie tyle samo jazd co Stefan. Tak więc jego łączny koszt szkolenia z dodatkowym egzaminem wyniósł tyle samo co kurs na kategorię B+E.
- Prawko B+E. Stefan także wyrobił profil i uiścił opłatę (288 zł), jednak jego poczucie pewności wynikało z tego, że wyjeździł wystarczającą ilość godzin. Dlatego perfekcyjnie wykonał cofanie z przyczepą na łuku, a następnie parkowanie prostopadłe (wjazd przodem, wyjazd tyłem) oraz ruszanie z miejsca do przodu na wzniesieniu. Także świetnie poradził sobie w czasie jazdy w ruchu. Zdał więc egzamin za pierwszym podejściem.
Krok 4. Jazda z przyczepą po polskich i zagranicznych drogach. Szkoła jazdy z Warszawy ocenia, co jest lepsze: kod B96 czy prawko B+E
Zrobienie kategorii B96 oraz B+E przez przyjaciół sprawiło, że zakupili przyczepy kempingowe. Następnie latem zabrali swoje rodziny na wymarzony urlop. Najpierw pojechali do Gruzji, a wracając przystanęli w Chorwacji.
Minął rok i ponownie pojawił się pomysł na wspólne rodzinne wakacje w drodze. Tym razem postanowili, że wymienią samochody na nowsze oraz nabędą do nich nowocześniejsze przyczepy kempingowe, aby urlop przebiegał w bardziej komfortowych warunkach.
Co jest lepsze: kod B96 czy prawko B+E?
- Kod B96. Wymiana samochodu i przyczepy okazała się strzałem w kolano dla Leszka. Otóż z racji tego, że nowsze modele „rosną”, ich gabaryty przewyższają dmc wynoszącą 4250 kg. Oznaczało to, że Leszek musiał pójść na kurs na kategorię B+E, aby wyrobić sobie uprawnienia do jazdy tym zestawem.
- Prawko B+E. Tymczasem Stefan z radością przyjął zmianę samochodu i przyczepy. Jak się okazało, prawko B+E dawało mu możliwość jazdy tym nowym zestawem, bez konieczności robienia dodatkowych uprawnień. Dlatego kierowca czekał z utęsknieniem na urlop, aby zabrać swoją rodzinkę w trasę.
Podsumowanie. Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, dlaczego warto wybrać prawko B+E zamiast kodu B96
Ostatecznie Leszek zrobił kurs na kategorię B+E i zdał egzamin w WORD-ziehttps://www.word.waw.pl/egzaminy/egzamin-na-prawo-jazdy/kategorie-prawa-jazdy/kat-be. Na szczęście wyrobił się z tym jeszcze przed urlopem. Jednak gdy przeliczył, ile to wszystko go kosztowało, stracił apetyt na wyjazd wakacyjny. Przez całe wczasy miał muchy w nosie.
Po prostu żałował, że od razu nie zrobił kursu na kategorię B+E, tylko — licząc na oszczędność czasu i pieniędzy — wybrał kod B96. Jak się okazało, i tak musiał wyjechać obowiązkowe 15 godzin w szkole jazdy z Warszawy oraz zaliczyć w niej egzamin wewnętrzny, a także opłacić egzamin w stołecznym WORD-zie. Przez tę złą decyzję wydał dwukrotnie więcej na uprawnienia do jazdy z przyczepą niż Stefan.
